Nugal nie jest żadną tajemnicą. Nie udajemy, że jest. Wiedzą o nim wszyscy, którzy trochę popytali, wszyscy, którzy kiedykolwiek googlowali „ukryte plaże Makarska” i wszyscy, którzy widzieli zdjęcia turkusowego morza między sosnami i skałami. A mimo to, podczas gdy inne plaże w okolicach Makarskiej latem pękają w szwach, Nugal pozostaje inny. Cichszy. Czystszy. Powód jest banalny i genialny jednocześnie: nie można do niego dojechać samochodem. Jakieś dwadzieścia minut spaceru przez sosnowy las wystarczy, żeby dziewięćdziesiąt procent turystów zrezygnowało i pojechało gdzie indziej. Na te dziesięć procent, które nie rezygnuje, Nugal czeka. I nie rozczarowuje.
Co Nugal ma, czego nie ma żadna urządzona plaża
Nugal to naturalny amfiteatr otoczony skałami, które chronią go od wiatru – na plaży jest cicho nawet wtedy, gdy maestral wieje pełną siłą. Morze jest tak czyste, że widać dno stojąc na brzegu. Motorówki omijają płytkie dno przy brzegu, więc widoczność pod wodą jest doskonała dla snorkelujących. Żeglarze wiedzą o tym od dawna i cumują przy samym brzegu chętniej niż w urządzonych marinach. Można dotrzeć tu pieszo przez sosnowy las lub łódką od strony morza, a gdy wychodzicie na żwir i rozglądacie się wokół, jedyna myśl, która przechodzi wam przez głowę to: dlaczego nie wiedziałem o tym miejscu wcześniej.


Reputacja FKK i czym Nugal naprawdę jest dziś
Przez lata Nugal był wspominany wyłącznie jako plaża nudystyczna i ta reputacja długo chroniła go przed tłumami. Dziś jest to tylko częściowo prawda. Tradycja FKK istnieje i jest szanowana, ale plażę odwiedzają wszyscy: pary, przyjaciele, wędrowcy schodzący ze szlaku, snorkelujący szukający czystego morza.
Jak dotrzeć, gdzie zaparkować i co koniecznie zabrać
Parking znajduje się przy magistrali między Makarską a Tučepima, około siedmiu kilometrów od centrum. Stamtąd prowadzi oznakowany szlak przez sosnowy las – około dwudziestu do trzydziestu minut spaceru, z jednym stromszym odcinkiem na samym początku, który od razu sprawdza powagę waszych zamiarów.


Zabierzcie wodę, bo na plaży nie ma ani kiosku, ani kranu. Parasol przeciwsłoneczny jest mile widziany, bo cień sosen pokrywa tylko część plaży. Przychodźcie wcześnie – do ósmej rano parking jest niemal pusty, szlak spokojny, a plaża niemal wasza. Jedyna plaża, na której w sierpniu będziecie się zastanawiać, czy sezon w ogóle się zaczął.

